Zepsułam wszystkie kije do szczotek

Czystość w domu to dla mnie podstawa. Nie ukryje się przede mną żaden kłębek kurzu. Zawsze dbam, żeby się świeciło. Gdy mamy mieć jakichś gości, to sprzątam wszystko jeszcze dokładniej. Jako pani domu wiem, że należy do mnie ten obowiązek. Goście pierwsze co, gdy przyjdą, to zauważają jakieś niedociągnięcia, nawet, gdy o tym nie mówią.

Potrzebny nowy kij do szczotki

niedrogie kije do szczotekNo tak, któż by zwrócił gospodyni uwagę, że nie jest odpowiednio posprzątane. Któregoś dnia, miała nas odwiedzić moja przyjaciółka ze studiów, z którą nie widziałam się wiele lat, ponieważ wyjechała pracować za granicą. Od rana miałam więc ręce pełne roboty. Musiałam poodkurzać i pozamiatać, zmyć podłogi. Gdy chciałam zacząć zamiatanie, okazało się, że moje kije od szczotek gdzieś zniknęły. Okazało się, że mój mąż wziął je sobie do malowania sufitów. I w dodatku nie było ich w domu, tylko w jego magazynie w pracy. Nie miałam zbyt wiele czasu, więc wybrałam się do sklepu po niedrogie kije do szczotek, żeby jak najszybciej sprzątnąć cały ten bałagan w mieszkaniu. Czym prędzej wsiadłam w samochód i pojechałam do marketu. Dobrze trafiłam, bo akurat mieli świetną okazję cenową na kije do szczotek. Mogłam sobie kupić całkiem porządny, za cenę takiego, jak kupowałam na zwykłych targowiskach. Były nawet w różnych kolorach, co zawsze w jakiś sposób oddziałuje na kobiety. Zakupiłam kij i mogłam czym prędzej wracać do domu sprzątać. Tym razem schowam kij gdzieś z dala od wzroku męża, żeby nie mógł mi znów ich podebrać.

Może tylko mi się tak wydawało, ale od razu jakoś lepiej mi się zamiatało z nowym kijem. Miał specjalne wypustki, dzięki którym nie ześlizgiwał się z dłoni. Poza tym był wykonany z dobrego materiału i wiem, że już nie będę miała od teraz problemów z ginącymi kijami od szczotek.